Skip to content Skip to sidebar Skip to footer

 

Korzenie są ważne.
Papież Franciszek wielokrotnie przestrzega przed niebezpieczeństwem wykorzenienia, które grozi pozostawaniem w zawieszeniu i postępującej alienacji. Najpierw pojedynczego człowieka, potem całych grup i społeczeństw. Takie „płynne, bąbelkowe społeczeństwo” . Ulotne i nieprzewidywalne. Cieszące się wirtualną łącznością, ale samotne i bez historii. Pozbawione korzeni. Wspólnota Sursum Corda ma swoje korzenie i swoją historię. 

Nasza historia nie zaczyna się w 2010 roku, kiedy Szkołę Nowej Ewangelizacji Archidiecezji Krakowskiej „Sursum Corda” oficjalnie eryguje ks. kard. Stanisław Dziwisz i kiedy jej pierwszym moderatorem zostaje ks. Paweł Kubani. Chociaż ten moment stanowić będzie jeden
z mocniejszych korzeni Wspólnoty.

Ta historia nie zaczyna się też 6 czerwca 1997 roku. Choć właśnie tego dnia w Zakopanem pod Wielką Krokwią, na zakończenie Eucharystii Jan Paweł II, patrząc na ukochane Tatry i Krzyż na Giewoncie mówi: 

„Sursum Corda – W górę serca! Trzeba, ażeby cała Polska, od Bałtyku aż po Tatry, patrząc w stronę krzyża na Giewoncie, słyszała i powtarzała: Sursum Corda. W górę serca! Amen.” 

Tego dnia wyrasta kolejny mocny korzeń, który dziś – po 23 latach obejmuje Zakopane, Jordanów, Kraków i Warszawę. Może zmierza w kierunku Bałtyku? 

Ta historia nie zaczyna się również w ogrodach Opactwa Cystersów w Nowej Hucie Mogile, choć właśnie tam, 9 czerwca 1979 r Jan Paweł II po raz pierwszy w swoim nauczaniu używa wyrażenia „nowa ewangelizacja”. Tam nie zaczyna się nasza historia; tam wyrasta kolejny korzeń. Mocno krakowski, bo jak zauważa wówczas Papież „Od krzyża w Nowej Hucie zaczęła się nowa ewangelizacja: ewangelizacja drugiego millenium. (…)  Musi być – jak uczy Sobór, dziełem wspólnym biskupów, kapłanów, zakonów i świeckich: dziełem rodziców i młodzieży”. 

W innej części świata – 9 marca 1983 roku na Haiti wobec Rady Konferencji Episkopatów Ameryki Łacińskiej (CELAM) Jan Paweł II dopowie: „Wspomnienie 500-lecia ewangelizacji osiągnie swe pełne znaczenie, jeżeli będzie zaangażowaniem się Was, biskupów, wraz z Waszymi kapłanami
i wiernymi; zaangażowaniem się nie w powtórną ewangelizację, ale właśnie w ewangelizację nową. Nową w swym zapale, w swych metodach, w swym wyrazie”.

Nasza historia nie zacznie się również w 1980 roku kiedy ewangelizator Jose Prado Flores założy pierwszą Szkołę Nowej Ewangelizacji i w południowo-wschodnim Meksyku przeprowadzi pierwszy letni kurs SNE. Nie rozpocznie się też w roku 2010, kiedy powstanie Biuro Krajowe Szkół Nowej Ewangelizacji (SESA), inicjujące regularne dzieło Szkół św. Andrzeja w Polsce.

I choć z każdym takim wydarzeniem proces zakorzeniania wyraźnie postępuje, nasza historia nie ma początku również w styczniu 2015 roku, kiedy o. Paweł Drobot CSsR łączy SNE ze Wspólnotą „Redemptor” i jako jej nowy moderator, w nowym miejscu – przy kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy na krakowskim Podgórzu, rozpoczyna nowy rozdział Wspólnoty i  Szkoły Nowej Ewangelizacji „Sursum Corda” . 

To tu we wrześniu 2019 roku, by kontynuować misję „W górę serca” dołączył o. Witold Hetnar CSsR. A zatem, kiedy zaczyna się historia Wspólnoty Sursum Corda? Może w tym momencie, kiedy w lekkim powiewie Wiatru rozpoznajemy, że jesteśmy „jedynie niewielkimi kamyczkami” i słyszymy, że…

…żaden mały kamień nie jest bezużyteczny,
a w rękach Jezusa staje się wręcz cenny.
Bo On go podnosi, patrzy nań z wielką czułością, obrabia wraz ze swoim Duchem i umieszcza we właściwym miejscu,
o którym myślał od zawsze. Tam, gdzie ten właśnie element budowy może być najbardziej przydatny dla całej konstrukcji (…).
A my wszyscy, bez względu na to, jak mali jesteśmy, stajemy się «żywymi kamieniami».
I w taki sposób mamy miejsce i misję
w Kościele.” 

Papież Franciszek

 

Naszym celem jest Ewangelizacja ludzi najbardziej opuszczonych i ubogich, włączenie ich do wspólnoty Kościoła, umacnianie ich poprzez celebrację wiary i formację do bycia uczniami – misjonarzami oraz uzdalnianie do służby w celu budowania  Królestwa Bożego.